Finał kulturalnego lata

W Janowie w gminie Karnice na Wybrzeżu Rewalskim dobiega końca ósmy sezon Wioski Artystycznej Janowo. Ostatnie pięć dni to spektakle improwizowane Teatru Komedii Impro, recitale fortepianowe Leny Ledoff oraz monodram muzyczny „Piaf” Partycji Zywert-Szypki.

Aktorzy z pierwszego w Polsce zawodowego teatru improwizacji przyjechali do Wioski – jak co roku – ze spektaklami, w których kluczową rolę odgrywają widzowie.

– Publiczność decyduje u nas nie tylko o losach bohaterów spektaklu, jak ma to miejsce np. w słynnych „Szalonych nożyczkach”, ale niemal o wszystkim – np. o miejscu akcji, imionach i profesjach osób pojawiających się na scenie – wyjaśnia Adam Owczarek, rzecznik prasowy Teatru Komedii Impro. – Innymi słowy – to widzowie wymyślają spektakl, a my go tylko prezentujemy.

W ten oto sposób podczas ubiegłotygodniowego przedstawienia „IMPRO! Kamera… akcja!” Letnia Scena w Janowie zmieniła się w wytwórnię filmową, a burza mózgów, w którą byli zaangażowani widzowie, pozwoliła na stworzenie przeboju filmowego wszech czasów. Nieco inaczej, choć także interaktywnie, było na horrorze improwizowanym „Wilkołaki” – widzowie musieli bacznie śledzić akcję, aby wskazać, kto z grona mieszkańców pewnej średniowiecznej wioski zmienił się w krwiożercze zwierzę i należy go wyeliminować ze społeczności. Trzeba było uważać, aby nie zaprowadzić na szafot niewinnego człowieka…

Podczas sobotniej komedii romantycznej „HOTéLOVE Story” na Letniej Scenie dominowały damsko-męskie rozterki i sercowe wątpliwości, które również pomagali rozwiązać widzowie. Podobnie będzie na spektaklu „IMPRO Swing!, czyli para na parze”.

– To przedstawienie o związkach – co nam w nich doskwiera, co cenimy, za czym tęsknimy, a czego nie potrafimy znieść – wyjaśnia Adam Owczarek. I zapowiada, że będzie odrobinę poważniej, ale także interaktywnie.

Spektakle improwizowane można oglądać w Janowie codziennie o godz. 20.15, poza środą 27 sierpnia, kiedy to na scenie pojawi się… Édith Piaf. Wcieli się w nią Patrycja Zywert-Szypka. Opowie o życiu słynnej artystki i zaśpiewa jej najsłynniejsze piosenki.

– Spektakl jest opowieścią o życiu Piaf – jej wzlotach, upadkach i miłościach. Przedstawia jej dramatyczny i inspirujący życiorys, od początków przy placu Pigalle, po występy na wielkich scenach – wyjaśnia Patrycja Zywert-Szypka. I dodaje, że postać Piaf „łaziła” za nią od dziecka i początkowo odbierała ją jako „dziwną, strasznie skrzeczącą staruszkę”. – Piaf zmarła, kiedy miała tyle lat, ile ja mam teraz, a nie jestem, bynajmniej, staruszką. Dla mnie Piaf jest fenomenem. Pokochałam ją, zrozumiałam i się jej nauczyłam – dodaje.

W tę samą środę 27 sierpnia, tyle że o godz. 17.45, w sali kameralnej Wioski Artystycznej Janowo z recitalem „Chopin+” wystąpi Lena Ledoff. Pianistka, podobnie jak w poniedziałek 25 sierpnia o tej samej porze, zaprezentuje recital, w którym połączy dzieła słynnego Polaka ze standardami muzyki jazzowej i popularnej. Po raz ostatni z Leną będzie się można spotkać w piątek 29 sierpnia w ramach innego muzycznego cyklu – „Chopin. Medytacje”. Fortepianowi towarzyszą w nim dźwięki delikatnych instrumentów perkusyjnych. Wszystko po to, żeby wprowadzić słuchaczy w stan odprężenia, łagodnego transu i spokojnej kontemplacji.

Spotkania z Leną Ledoff to już janowska tradycja. Pianistka kompozycje Chopina zagrała także na żywo w spektaklu „Pani Pylińska i sekret Chopina”, a razem z nią na Letniej Scenie wystąpili: Joanna Żółkowska, Paulina Holtz i Kacper Kuszewski.

W tym roku w Janowie widzowie mogli też oklaskiwać m.in.: Joannę Szczepkowską, Dorotę Landowską, Artura Barcisia, Joannę Trzepiecińską, Maurycego Polaskiego, Sławę Tarkowską, Olgę Bończyk, Adama Mortasa, Beatę Rybotycką, Dorotę Chrulską, Sławomira Kołakowskiego, Urszulę Makosz, Łukasza Mazurka, Halinę Rowicką, Andrzeja Poniedzielskiego, Gabrielę Muskałę i Zbigniewa Zamachowskiego, jak również Poznański Kwartet Jazzowy „Spóźnieni”, Scenę Impro Teatru Nowego w Łodzi, Teatr Piccolo z Łodzi oraz Grupę MoCarta.

Część z nich to janowscy debiutanci, część – stali bywalcy. Niektórzy, jak choćby Joanna Żółkowska oraz Artur Barciś, wracali do Janowa w trakcie tegorocznego sezonu.

– To miejsce jest wyjątkowe, ma szczególny klimat – mówił Artur Barciś w wywiadzie udzielonym młodym dziennikarzom obozu dziennikarskiego „Potęga Prasy”. – To nie jest normalna scena, to nie jest normalna widownia, to wszystko jest inne, a publiczność zawsze wspaniała.

Do Janowa przyjechał również – trzeci rok z rzędu – dziennikarz Kuba Strzyczkowski. W janowskiej galerii swoje książki podpisywali tacy autorzy, jak Piotr Milewski, Kamila Cudnik oraz Marta Sawicka-Danielak. W lipcu warsztaty z robienia makramy prowadziła Elżbieta Bogacz, a w sierpniu warsztaty ceramiczne – Agnieszka Magdalena Podkówka. W janowskich galeriach można było oglądać m.in. prace Kasi i Mariusza Kałdowskich, Artura Majki oraz Marty Kunikowskiej-Mikulskiej.

– Tegoroczny sezon to kolejne spotkanie z prawdziwą sztuką. Nie ma chyba takiego drugiego miejsca w Polsce, gdzie w sezonie letnim odbywają się codziennie po dwa spektakle teatralne, koncerty czy recitale – mówi Agnieszka Pacho, dyrektor Wioski Artystycznej Janowo. – W tym roku odwiedziło nas prawie 4 tys. widzów, którzy mogli nie tylko obejrzeć wydarzenia na naszej scenie, ale i brać udział w warsztatach ceramicznych, czy też nauczyć się, jak zrobić własną makramę. Mieliśmy dwa wernisaże, pięć wystaw… Strudzonym wędrowcom i rowerzystom oferowaliśmy wypoczynek wśród zieleni, przepełnionej dźwiękami szumu wiatru, śpiewu ptaków lub… ciszy. Wioska Artystyczna Janowo to kraina łagodności, do której – jeżeli kocha się sztukę – należy zajrzeć w czasie wakacji. Przybywają tu niezwykli artyści, a i niezwykli goście – turyści.

Na finał ósmego sezonu Wioski Artystycznej Janowo (piątek 29 sierpnia, godz. 20.15) organizatorzy przygotowali improwizowaną komedię muzyczną Teatru Komedii Impro „Seks, impro, rock’n’roll, czyli historia pewnego zespołu”.

Agnieszka Pacho dodaje, że dzień później planowany jest wyjątkowy spektakl, który nie został uwzględniony w repertuarze.

– To pożegnanie naszego sąsiada Piotra Dziuby, który zmarł 14 czerwca tego roku, a był współzałożycielem Wioski i mieszkańcem Janowa. Kto znał Piotra i ma ochotę z nami spędzić ten wieczór – zapraszamy.

W Wiosce Artystycznej Janowo gościli Gabriela Muskała i Zbigniew Zamachowski. Przechadzając się wśród pól, spotkali dwie panie jadące na rowerze. Kobiety zatrzymały się, zdziwione, że pośrodku niczego natrafiły na parę tak znakomitych artystów. Kiedy dowiedziały się, że wieczorem jest wystawiany monodram Gabrysi, zapragnęły na niego przyjechać. Niestety, nie miały samochodu. Szarmancki Zbyszek pojechał po widzów do Pustkowa. Odwiózł ich również po spektaklu. Gabrysia odwdzięczyła się Zbyszkowi tym samym. Następnego dnia, kiedy to on miał recital, wyruszyła po znajome już dwie panie i jednego pana. Ten uroczy i niezwykle elegancki gest na pewno na długo pozostanie w pamięci tej trójki oraz wpisze się swą anegdotą w naszą Wioskę. – To przygoda naszego życia – zapewniają Anna, Urszula i Zbyszek.

Dodaj komentarz